Wanda

Piszę co myślę

Wpisy z okresu: 3.2015

 

Staropolskie przysłowie: „ Skromna kuchnia buduje pałace” zachęca do rozwagi i umiaru co do ilości pieniędzy wydatkowanych na żywność. Im kraj bardziej rozwinięty, tym mniej pieniędzy przeznacza się na żywność.

Skromna kuchnia – to nie znaczy, że nie do syta, niesmacznie, szaroburo, jak ostatnia, dziwna, zima. Posiłek ma być atrakcyjny, nietrudny w przygotowaniu, a nade wszystko dobrze służyć ciału i duszy.

Śniadanie zjedzone bez pośpiechu dostarczy paliwa na pierwszą połowę dnia. Biały ser /tzw. krajanka/ utarty i zmieszany z odrobiną śmietany i masła. Sól i cukier „ do smaku”, odrobina świeżo zmielonych przypraw ziarnistych: pieprz, kminek. Na kromkę chleba, na cieniutkiej warstwie masła nakładamy naszą pastę – na wierzch plastry pomidora albo rzodkwi białej lub czerwonej, ogórek surowy lub kwaszony… co kto lubi.
Jajka na miękko. Kawa z mlekiem. Bez cukru.

Posiłek południowy zaczynamy od zupy. W polskiej kuchni propozycji jest bez liku. Dziś barszcz czerwony: propozycja wegetariańska. Przygotowujemy wywar z jarzyn pokrojonych w kostki z dodatkiem przypraw ziarnistych i liściastych, z umiarem stosowanych. Buraki obrane i też pokrojone w kostki gotujemy w niewielkiej ilości wody, koniecznie z dodatkiem odrobiny octu winnego, soku z cytryny, cukru i soli.
Gdy zmiękną łączymy je z wywarem z jarzyn. Obieramy kilka ziemniaków, kroimy w kostkę i gotujemy osobno z dodateczkiem soli. Gdy zmiekną -chlup do buraczków. Teraz przyprawić całość: osobno mieszamy mleko z mąką, dodatek kwaśnej śmietany jest dobrym pomysłem, króciutko zagotować. Warto na koniec dodać surowe masło i pietruszkową natkę.
Posiłek południowy należy z rozmysłem zestwić – ponieważ składa się z dwóch dań – trzeba jeden składnik drugim równoważyć tak, by całość „wyszła nam na zdrowie”.
Danie główne: kasza jęczmienna z sosem z pieczarek, dodatkowo porcyjka fasoli ‚jasiek”, mizeria z kminkiem i jogurtem wprowadzi do całości składnik o barwie zielonej.
Na deser koniecznie owoce. Koniecznie. Dla równowagi kwasowo -zasadowej posiłku.

Uwaga praktyczna: jarzyny pozostałe z wywaru po wystudzeniu przekładamy do pojemnika i zamrażamy. Użyjemy je przygotowując zupę jarzynową lub krupnik…

Pasta serowa pozostała z śniadania doskonale da się wykorzystać jako składnik klusek skośnie krojonych zwanych kopytkami.

Podstawę spotkania w ramach integracji Ty i ja stanowi rozmowa. Ciekawa, bez mierności. O przeczytanej książce. O beskidzkiej panoramie widzianej ze stoku Kopanego /Grupa Klimczoka/, snujemy wspólne plany…
Rozmowa rozmową. Do kawy mam przygotowany wypiek drożdżowy; nie ciasto, bo ciasto – to jest surowe to, co wkładamy do piekarnika.

Najpierw sporządzamy zaczyn na który składa się 30 gramów drożdży, trochę cukru, ucieramy jedno z drugim i chlup letniego mleka,  a mąki tyle, aby całość miała gęstość kwaśnej śmietany. Przykrywamy czystą ściereczką i w cieple zaczyn podwoi objętość.Teraz dodajemy mąkę, 2 lub trzy całe jaja i wyrabiamy do stanu jednolitej masy. Na koniec dodajemy 1/4 kostki margaryny, roztopionej i wystudzonej. Ciasto pozostawiamy w spokoju do wyrośnięcia.
Wcześniej przygotowujemy nadzienie z jabłek: obrane, utarte na grubej tarce z dodatkiem cukru, cynamonu, imbiru i soku z cytryny / gdy trzeba do smaku/, krótko ogrzewamy. Gdy masa jest zbyt rzadka można wsypać kaszę mannę / łyżkę stołową/.
Wyrośnięte ciasto przenosimy na stolnicę i dzielimy na trzy części: dwie na jabłecznik /spód i wierzch/, trzecia na tzw. zawijaniec z powidłami, masą makową lub słodkie bułeczki – drożdżówki.
Spód jabłecznika warto wstępnie podpiec, potem nałożyć masę jabłkową i przykryć.
Przed wstawieniem do piekarnika nakłuć wierzch ciasta widelcem. Piec w średniej temperaturze do złotego koloru. Ciut schłodzić, posypać cukrem – pudrem.
Wypieki drożdżowe zjada się chętnie już w chwilę po wyjęciu z piekarnika. Zamrożone nie tracą na smakowitości.

W mojej kuchennej praktyce – zamrażam w pojemnikach co się da: zupy, sosy, /duszone owoce,/, jarzyny, pieczarki, gotowe dania z kapusty, wszelkie pieczywo.
Potrzebne – mam, jak znalazł.
Spostrzeżenie: po ubiegłorocznych świętach – brązowe pojemniki na biomasę wypełniały drogie produkty. Ledwie napoczęte. Kupiona w nadmiarze, niewykorzystana żywność… Szkoda.

Kupując żywność interesuje nas skład produktu, data przydatności do spożycia – to dobra praktyka. Co zrobić gdy okaże się, że produkt jest wadliwy, na przykład po otwarciu – uznamy, że nie nadaje się do użycia. Warto zakup zwrócić, jest to łatwe, gdy zachowaliśmy paragon. Jeżeli sprzedawca waży się nie uznać reklamacji – udajemy się spacerkiem do chorzowskiej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, która mieści się przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Na parterze jest Dział: Higiena Żywności. W przypadku gdy rozmowa z inspektorem nie spełniła naszych oczekiwań warto porozmawiać z panią dyrektor Stacji.
Jeżeli nasza interwencja przybierze kierunek, który nas zadowoli odczujemy niemałą satysfakcję. Jeżeli nie – zdobyliśmy doświadczenie w kształtowaniu w nas obywatelskiego ducha.

 

 

Beskid Sądecki. Kotlina Sądecka i jej serce
Nowy Sącz.
Województwo Małopolskie.

Beskid Sądecki to pasmo górskie o powierzchni 670 km kw. mieszczące się w Beskidach
Zachodnich, a te są częścią Zewnętrznych Karpat Zachodnich.

W polskich granicach region rozciąga się między doliną Dunajca na zachodzie , a doliną Kamienicy Nawojowskiej, Mochnaczki i Muszynki na wschodzie. Kamienica Nawojowska to prawy dopływ Dunajca a Mochnaczka i Muszynka toczą swoje wody do Popradu. Na północy regionu rozciąga się Kotlina Sądecka, od południa zaś – Słowacja z Górami Lubowelskimi i polskim pasmem Gór Leluchowskich.
W południowo-zachodnim krańcu wypiętrza się słynny wapienny górotwór zwany Pienińskim Pasem Skałkowym.
Beskid Sądecki od wschodu graniczy z Beskidem Niskim a od zachodu z Gorcami i z Beskidem Wyspowym.
Centralnie, od południa ku północy płynie Poprad górska rzeka źródłem w tatrzańskim Hińczowym Potoku, uchodzi do Dunajca na północ od Starego Sącza.

W rzeźbie regionu wyróżniają się trzy pasma górskie:
1. Pasmo Radziejowej z Radziejową (1266m), to najwyższe wzniesienie regionu.
2. Pasmo Jaworzyny Krynickiej (1114m).
3. Pasmo Gór Leluchowskich (Kraczonik 934m).

Przełomowa dolina Popradu oddziela malowniczym przebiegiem Pasmo Jaworzyny Krynickiej od Pasma Radziejowej, a na południu Góry Leluchowskie odziela od słowackiej Lubowniańskiej Wierchowiny.

Północno środkowy kraniec krainy zajmuje Kotlina Sądecka, rozległa, płaska połać o pow. 300 km kw. – graniczy od północy z Pogórzem Rożnowskim, od wschodu z Beskidem Niskim, od południa z Pasmami Beskidu Sądeckiego, od zachodu Kotlinę Sądecką otaczają wzniesienia Beskidu Wyspowego.
Dno kotliny zajmuje teren spływu trzech rzek: Dunajca, Kamienicy i Popradu. Wszędzie tu są doskonałe warunki do upraw rolnych , a nade wszystko do sadownictwa. Sady zajmują nie tylko doliny rzeczne ale i niższe stoki pogórskich wzniesień.

Na przełomie kwietnia i maja kwitnące w wielohektarowych sadach jabłonie i śliwy przedstawiają widok, który na zawsze pozostaje w pamięci. Niekorzystną cechą klimatu kotliny jest wiatr halny. Dmie często i we wszystkich porach roku. Wiosną stanowi zmorę i zmartwienie właścicieli sadów..Centrum sadownicze mieści się w wsi Łącko. W maju odbywa się tu znana impreza folklorystyczna, dwudniowy festiwal: „Święto Kwitnącej Jabłoni”. Jesienią „ Łąckie Owocobranie”
prezentuje całoroczny dorobek łąckich rolników i sadowników. Występują wtedy miejscowe zespoły regionalne i słynne sądeckie orkiestry dęte.

Sercem Kotliny Sądeckiej jest stolica Ziemi Sądeckiej – Nowy Sącz -trzecie co do wielkości miasto Województwa Małopolskiego.

Z historii miasta: W końcu XIII wieku czeski król Wacław II, uwikłany w walkę z księciem krakowskim Władysławem Niezłomnym zwanym Łokietkiem kupił z rąk biskupów krakowskich wieś Kamienicę, której położenie cechowały wielkie walory obronne: teren w widłach Kamienicy

Nawojowskiej i Dunajca. Korzystne położenie na szlaku handlowym, liczne przywileje nadawane
miastu z rąk królów skutkowały rozwojem rzemiosł, miasto czerpało dochody zarówno z handlu, jak i z transportu towarów i surowców drogą wodną. Z miasta do skarbca królewskiego płynęły dochody….

Więcej z historii miasta: Nowy na Sącz brał udział w zbrojnej pomocy na rzecz króla Władysława Łokietka w jego staraniach o krakowski tron.
W Nowym Sączu doszło do historycznego spotkania króla Władysława Jagiełły z ksieciem litewskim Witoldem przed wojną z Krzyżakami.
Ludność Nowego Sącza pierwsza odparła szwedzki potop wzniecając powstanie.
W 1386 roku -królewna Jadwiga , przybywająca z Węgier na polski tron tu była witana…
W Nowym Sączu Jan Długosz kształcił synów króla Kazimierza Jagiellończyka.W latach 1350 – 60 król Kazimierz Wielki kazał otoczyć miasto murami obronnymi wyposażonymi w 13 baszt oraz zbudował okazały zamek. Fragmenty murów zamkowych zachowały się do dziś.Jan III Sobieski – po wiktorii wiedeńskiej tu spotkał się z Marysieńką…Miasto przetrwało najazdy Szwedów. Przemarsze wojsk węgierskich, carskich sprowadzały epidemie, a ludność ubożała nękana obowiązkiem kontrybucji.Rozbiorowa niewola zapisała się pasmem niepomyślnych zdarzeń. Miasto nękały epidemie, pożary, galicyjska bieda pogłębiona latami nieurodzaju..

Ożywienie nastąpiło z czasem uruchomienia linii kolejowej Tarnów – Leluchów.W 1892 roku były tu już szkoły średnie, drukarnia, centrala telefoniczna, poczta z telegrafem , dwa szpitale, jeden z nich przyjmował osoby starsze, samotne, ubogie… Założono kanalizację.
Na początku I W. Ś. utworzono w mieście I Brygadę Legionów.
W 1918 r. miasto zostało wyzwolone przez samych mieszkańców – po 150 latach niewoli.

Lata okupacji niemieckiej zapisały Sądeczanom bohaterską kartę .W 1946 roku Nowy Sącz odznaczono Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy.

Miasto rozrosło się : do miejskiej substancji włączono szereg okolicznych wsi. Miasto na prawach powiatu (ziemski powiat nowosądecki), trzecie co do wielkości miasto Województwa Małopolskiego. Ludność w liczbie 80 tys. w tym seniorów……..
Dziś miasto stanowi centrum beskidzkiej turystyki, jest ważnym ośrodkiem edukacji na poziomie szkół wyższych. Nowosądecka Wyższa Szkoła Biznesu (National Luis Uniwersity) choć dziś zmaga się z problemem rekrutacji, w Europie znana jest w liczących się ośrodkach nauk ekonomicznych .

Stare Miasto rozłożone jest na wzgórzu Majdan  o wysokości 470 m. Najniżej położone miejsce – to dzielnica Wielopole: 272m.

W krajobrazie miejskim dominuje Zespół Staromiejski   który składa się XIII wieczne miasto lokacyjne oraz dawne XVIII/XIX wieczne Przedmieście Węgierskie. Świetnie zachowany jest średniowieczny układ ulic poprowadzonych na przedłużeniach pierzei.
Centralnie wznosi się ratusz, budynek w stylu secesyjnym, wnętrze zaś, w stylu neorenesansowym i neobarokowym. Ratusz powstawał w latach latach 1895/7 po wielkim pożarze miasta – według projektu architekta miejskiego Jana Perosia – jest to budynek piętrowy nakryty stromym dachem skrywającym obszerne poddasze.Elewacja frontowa w układzie symetrycznym, część parterowa wykończona renesansowym
boniowaniem / dekoracyjne opracowanie krawędzi płyt kamiennych/. Na osi budynku zaprojektowano czterokondygnacyjną wieżę zegarową.
Główna sala zaaranżowana jest w stylu neorenesansowym z kasetonowym sufitem z malowidłami przedstawiającymi główne wydarzenia z historii miasta.
W części parterowej i piwnicach wielu staromiejskich budynków zachowały się zabytkowe elementy w stylu gotyckim i renesansowym. Gotycki portal z 1508 roku ( dom nr 10 przy Rynku). W domu nr 2 Galeria Marii Ritter ( 1899 – 1976) nowosądeckiej kapłanki sztuki. Malarka, rzeźbiarka, twórczyni wielu polichromii dla obiektów zarówno publicznych jak i sakralnych, działaczka społeczna, wsławiona bohaterską postawą w czasie okupacji niemieckiej. W galerii wystawiono Jej obrazy, grafiki i rysunki. Część galerii zajmują ekspozycje wnętrz mieszczańskich z XIX w.

Przy ul. Lwowskiej słynny Dom Gotycki – pochodzi z przełomu XV i XVI wieku. Ma gotyckie i renesansowe portale i obramienia okien. Mieści się tu Muzeum Okręgowe z unikalnym zbiorem ikon i elementów ikonostasów z terenu Beskidu Sądeckiego, zgromadzono też tu pokaźny zbiór malarstwa prymitywisty Epifaniusza Drowniaka znanego jako Nikifor Krynicki.

Przy ul. Św. Ducha mieści się bazylika – kolegiata  kościół p.w. św Małgorzaty. Jeden z najcenniejszych gotyckich zabytków Nowego Sącza z przełomu XIV/ XV wieku. Północna wieża, wykorzystywana jako strażnicza i punkt obserwacyjny„ Hejnalica” - to piękny średniowieczny zabytek.Wieża południowa służy jako dzwonnica – ozdobiona jest polichromowanym fryzem z rozet.Wnętrze świątyni kryje gotyckie freski z XIV wieku, kaplice św. Anny i św. Jakuba z gotyckim sklepieniem, chrzcielnica z XVI wieku, marmurowe epitafia z XVI i XVII wieku.
Główny ołtarz jest renesansowym zabytkiem z początku XVII wieku, w bocznych ołtarzach zachowane obrazy z XVI i XVII wieku. W nawie głównej, na łuku tęczy – cenny XV wieczny gotycki krucyfiks.

Z dawnych miejskich fortyfikacji zachowały się fragmenty zamku Kazimierza Wielkiego z XIV wieku z Basztą Kowalską, z renesansową attyką. Przy ul.Wałowej zachowały się resztki średniowiecznej fosy i wału ziemnego.

W Zespole Staromiejskim warto też zobaczyć gotycki zabytek – Kościół św. Ducha z XVI i XVII wiecznymi obrazami.

Przy ul. Franciszkańskiej zachowała się piętrowa, XVII wieczna kamienica rodu Lubomirskich z bogato zdobiona elewacją. Współcześnie służy jako Biblioteka Główna z działem starodruków.

Przy ulicy Tadeusza Kościuszki  – zabytkowa Kapliczka Szwedzka z XVIII wieku gdzie mieszczą się cenne rzeźby sakralne pochodzące z XIV i XVI wieku. Miejsce to upamiętnia pochówek Szwedów, którzy tu polegli podczas zdobywania miasta w 1655 roku.

W północnej części Starego Miasta, przy ulicy Berka Joselewicza w Starej Synagodze eksponowana jest wystawa upamiętniająca nowosądeckich Żydów, ich życie między nami i straszny czas Holokaustu.

Warto zobaczyć też nowosądeckie kościoły drewniane.

W peryferyjnej dzielnicy miasta – Dąbrówce Polskiej – znajduje się według tradycji – najstarsza w Polsce drewniana świątynia p.w. św Rocha. Legenda wiąże obiekt z królem Władysławem Jagiełłą
- który fundował kościół jako wotum za grunwaldzkie zwycięstwo.
Legenda piękna – odnosi się do świątyni, która stała tu wcześniej. Św. Roch powstał dwa wieki później z fundacji nowosądeckich norbertanów w XVI wieku. Ostatnie prace konserwatorskie wykonano w 2004 roku.

Budowla orientowana, konstrukcji zrębowej z prezbiterium czworobocznym, dach dwukalenicowy, wieża ośmioboczna nakryta blaszanym hełmem. Dach też kryty blachą. Wnętrze: strop pokrywa późnorenesansowa polichromia z XVII wieku. W kasetonach malowane rozety i popiersia świętych. Nad wschodnią częścią nawy wizerunek Władysława Jagiełły z datą 1410, a na stropie przedstawienie św. Norberta na tle nowosądeckiej panoramy z klasztorem. We wnętrzu XVII wieczne obrazy późnorenesansowy ołtarz główny.

W Sądeckim Parku Etnograficznym od 2003 roku jest eksponowana piękna drewniana świątynia, p.w. św.Piotra i św. Pawła, która poprzednio służyła w Łososinie Wielkiej. Została tu translokowana po zbudowaniu w Łososinie murowanej świątyni.
Zbudowana w XVII wieku , budowla na zrąb pokryty szalowaniem. Drewniane ściany nawy i prezbiterium chronią soboty/ daszek na wspornikach ma za zadanie ochronę przyziemnych partii drewnianej budowli/. Dach dwukalenicowy, wieża o konstrukcji słupowej zwieńczona barokowym hełmem. Wnętrze zdobi polichromia wykonana przez słynną nowosądecką malarkę obrazów, polichromii naściennej, rzeźbiarkę Marię Richter.
W czasie przebudowy odkryto – na powierzchni parapetu chóru muzycznego unikalną rokokowa polichromię z XVIII wieku.

Na lewym brzegu Dunajca, w dzielnicy Chełmiec , na miejscowym cmentarzu stoi drewniany kościół p.w. św Heleny. Budowla na zrąb, pochodzi z XVII wieku, orientowana, ma wielobocznie zamknięte prezbiterium. Nakryta jednokalenicowym dachem z sygnaturką. Wyposażenie barokowe. Oryginalne rozwiązanie zastosowano w rozmieszczeniu obrazów głównego ołtarza: z pewnego oddalenia imitują tryptyk.

We wschodniej części miasta w dzielnicy Falkowa w Sądeckim Parku Etnograficznym utworzonym w 1975 roku, chroni i eksponuje się folklor grup etnograficznych regionu: Pogórzan, Lachów i Górali Sądeckich i Łemków. Miasteczko Galicyjskie obrazuje historię Polski w zaborze austriackim – w Galicji.