Święta…. Co to za słowo, co oznacza? Obyczaj. Tradycja w łonie  historii powszechnej, powiązana  z wyznaniem. Towarzyszą  jej energochłonne, czasochłonne i kosztowne przygotowania. Niemało grosza z portmonetki wyfrunie…

W przestrzeni międzyludzkiej  pakujemy się w pułapkę społeczną. Powoduje nami przymus pokazania, że nas  stać, że mamy na wszystko….Na prezenty, na suto zastawiony stół, na nowy przyodziewek, nową fryzurę. Są tacy, którzy z myślą o świętach odnawiają, unowocześniają domowe wnętrza…

Są tacy, którzy starych, niedołężnych członków rodziny  próbują na okres świąt umieszczać na oddziałach szpitalnych…Stary; nie dość, że źle wygląda, wydziela fetor, to ciągle czegoś się domaga…

Świąteczne życzenia… Wszędzie je słychać. Wszędzie. Dominuje zwrot:

- gdybyśmy się nie spotkały/li  przed świętami, to zdrówka życzę, dużo zdrówka…

- wszystkiego najlepszego, niech ci się wiedzie w tym nowym roku, zdrówka życzę, powiedz tam, im… no wiesz, jak ją spotkasz…

- Na święta i w nowym roku niech, niechaj, zdrowia, pomyślności…  ( to jest wyjątek z tekstu, który znalazłam naklejony taśmą do drzwi wejściowych; podpisane  – radny miasta…

Gdyby słowa ” życzeń” miały choć szczątkową moc sprawczą, to niejeden/ niejedna doznałaby ulgi. A tu nic. Postosłowie, żadnej poprawy. Ani krzty dobroci. Miazga i pustota.

Gdyby zamiast czczej paplaniny wprowadzić obyczaj czynu.  Zrobię coś dla kogoś. Odezwę się, odpowiem na listy, zorganizuję spotkanie, na którym opowiemy o marzeniach… Napiszę list do osoby, która  nie pokazuje się  od onegdaj…

Radny spotka się  wreszcie z wybranymi mieszkańcami i biorąc na klatę problem, zmierzy się bez lipy i blagi  z tym, z czym  mieszkańcy przyszli,