Wydaje się, że słowo „celebryta” pochodzi od  słów: „celebra, celebrować”. Dotyczą one aktywności na  styku sfer sacrum i profanum,  spraw/ rzeczy uroczystych z dodatkiem  pewnej wzniosłości.

Celebrę nieodłącznie poprzedzają przygotowania. Ablucje, skrobania gęby, depilacje,  moczenie stóp, zmiana bielizny, staranny przyodziewek. Kołtun warto chociaż przewietrzyć. Wnętrza omieść z pajęczyn i kurzu… Wtedy myśl zająć, nasycić dobrą, przyjazną treścią.

Polski celebryta. Kto to taki?

 Celebryci. Jest ich dwóch;  Onufry – krakowski prawnik i syn  – Kacper, osobnik przejściowo zakwaterowany w więzieniu. Ciąży na nim podejrzenie o zabór kilkunastu     milionów złotych, będących własnością fundacji PEFRON,  działającej na rzecz osób niepełnosprawnych. Do więzienia trafiła też partnerka  Kacpra, wspólniczka w „interesach”. Kacper równocześnie  jest mężem niejakiej Mani, matki dwóch dziewczynek. Starszej dziewczynce, na wniosek matki  sąd onegdaj zmienił nazwisko  – z nazwiska ojca biologicznego na nazwisko na nazwisko aktualnego męża – aresztanta.

Mania, ponoć prawniczka z wykształcenia, w dzieciństwie i młodości nosiła nazwisko niezamężnej matki.  Późniejszy mąż matki nigdy nie zaadoptował córki żony.

Osoby, które tu wymieniam są w polskich gazetach wymieniane jako celebrytki i celebryci. Gdzie tu  celebra? Co one celebrują? W czym są wyjątkowe?

W przestrzeni publicznej spotykam  nieogolonych, młodych mężczyzn.  W moim otoczeniu domowo – towarzyskim  chłopy codziennie rano skrobią gęby. Absolutnie.

W czasach mojej edukacji, nie do pomyślenia byłby fakt, by student przyszedł na egzamin z szczeciną na gębie…

Pamiętam, że J. golił się dwa razy na dobę. Mawiał, że to konieczne z uwagi na delikatne żonine policzki…

Gdyby tak się stało, że  tzw.pan młody stawiłby się przed ołtarzem z nieogolona gębą, to nie bacząc na uroczyste miejsce i celebrę, dostałby kopa, niechluj  jeden, cham i prostak. Szczecina na gębie i spodnie niby modnie wiszące w kroku…Ale gala…

W żadnym dostępnym mi słowniku języka polskiego nie znalazłam słowa: celebryta…Ale fałsz…