W naszym kraju jest nieprzyjaźnie. Obiegowy zwrot: „i śmieszno i straszno”. Co jakiś oficjel rządowy otworzy zagrodę zębów, to czuję nieświeży oddech połączony z specyficznym fetorem. Niedostatki w sferze higieny i zjawisko tzw. ciasnego umysłu.

To samo w przypadku hierarchów wyznań. Z oddechu da się wyczytać emocje, wielką chęć, pragnienie przypodobania się suwerenowi.

Sytuację w kraju celnie definiuje czasopismo „Polityka”. 

A ja o babskim brzuchu. O macicy i przydatkach.

Ostatnio w kraju widzi się manifestacje żądające prawa do aborcji. Kobiety prezentują hasła o wolności, o prawie do decydowania o swoim ciele.

JA , tylko ja decyduję  w sprawie własnej prokreacji. Żądam prawa do aborcji!

Nieprawda. Fałsz. Nie decydujesz . Żyjesz w splocie wydarzeń, poddana emocjom, kaprysom własnym i aktualnego partnera. Zmagasz się z codziennością, która bywa skrajnie trudna. To TY, wespół z aktualnym partnerem aranżujesz codzienność i  powołujecie na świat dzieci w akcie, któremu nie towarzyszy zastanowienie.

Aborcja na żądanie, aborcja jako środek antykoncepcyjny, aborcje wykonywane masowo na każdym szpitalnym oddziale ginekologiczno położniczym. Tak było w PRL. W

ramach ubezpieczenia. Aborcja na żądanie nie jest dobrem. Jest jedną z metod biologicznego niszczenia narodu.

 Bezwzględny  zakaz aborcji jest zbrodnią. Aborcja wykonywana w określonych przypadkach, w ramach ubezpieczenia jest jedynym wyjściem.

Babo!  Zanim zajdziesz w ciążę – pomyśl. Pomyśl samodzielnie, niezależnie.  Niezależnie od słów aktualnie wypowiadanych z ust aktualnego partnera.

Zanim się odezwę, to trochę pomedytuję, pomyślę. Zanim wyślę tekst do druku, rodzę zdanie po zdaniu, potem cyzeluję. Adiustator i korektor mają  czas na małą kawę. Szkoda, że beze mnie, jeden z nich, to kawał  przystojniaka…

Anna Zawadzka, która powołuje się na KOD, w telewizyjnym wystąpieniu skompromitowała się do cna. Skompromitowała feministki. Skompromitowała mnie…Skompromitowała KOD. KOD jest słabowity, tym bardziej, że odłączył się od PO. Odłączam się od Kijowskiego. Nie mam zaufania. Facet ma długi. Pieniężne należności wobec żony i dzieci. O czy mowa?  O budowaniu. Chciałabym coś ” na prawdziwo” Bez lipy i blagi. Skąd to wziąć? Napisz mi, proszę.