Wanda

Piszę co myślę

Wpisy z okresu: 5.2016

Polak w Brukseli

Marsze Równości, pochody, przechody…Barwne, głośne, kupa śmiechu, bratania się i okazji do świeżego spojrzenia na nowe czasy. Polak tak ma, że widząc nowe i nieznane zakłada, że owo novum jest  be. Krzywi się, sarka i werbalnie reaguje:

- Ja pierdolę, ale chujowe – patrzy, pociera nos i brodę z poczuciem zaskoczenia. Na twarzy zakwita mu uśmiechozażenowanie.

- Kurwa, takie cóś nie może być, jo nie widziół takie cóś, a kurwa jest – na widok osób transpłciowych.

W Polsce

Parada Równości, pierwsza na Śląsku.

W przecznicy uformowała się grupa z krzyżem. Młody wikary w otoczeniu starawych kobiet  i kilku mężczyzn  z transparentem : „Maryjo nie pozwól na wstyd”.

W śląskiej, tradycyjnej rodzinie wychował  się zdolny, utalentowany chłopak. Po studiach ujawnił homoseksualizm.  Rodzice i krewni przyjęli wiadomość  jako własne nieszczęście, ale z nadzieją na dobry los  Krzysztofa.

Doradzili przesiedleńczy wyjazd. Matka Krzysia zaprosiła Igora na niedzielny obiad.

Rodzice Igora, pracownicy miejscowej uczelni, wobec Krzysztofa  okazali bardzo złe uczucia, dali do zrozumienia, że Krzysztof wywiódł ich syna na manowce.

- Na manowce – tak powiedzieli.

- Wanda, co to są manowce?

 

Po kraju przewalają się pochody przeróżnej treści, autoramentu. Ludek demonstruje, wymachuje tym i owym, skanduje, wykrzykuje, śpiewa, buczy, gestykuluje i idzie w kierunku od placu do placu. Potem łyk piwa w pośpiechu, potem bieg do autokaru, pociągu…

W drodze powrotnej drzemka, ktoś wyjął a plecaka butelkę wódki, aaaa aplauz!

Liczyłam na dyskusję o polityce, o kondycji kraju. Pomysły, próby naprawy, co dalej. Dlaczego  tak się stało. Nic z tego. Wypili i krótko o dupie. O polityce nic, prócz machnięcia ręką. Potem drzemka…

Zapytałam o głosowanie.

- Jakie głosowanie?  – popatrzył na mnie zaczepnie

- No… następne, jakie będzie – odparłam

- Nie wiem, się zobaczy…