Wanda

Piszę co myślę

Wpisy z okresu: 1.2017

Styczeń w Polsce jest czasem, między innymi, wdrażania wcześniej zapowiadanych podwyżek opłat.

Teraz – kolejna zapowiedź wzrostu opłat  – ta dotyczy wywózu domowych odpadów.

 Za wywóz odpadów niesegregowanych będziemy płacić  dwadzieścia złotych miesięcznie  – od osoby.

Od kiedy? Dowiesz się niebawem…

Od sierpnia 2013 roku pod naszym blokiem  stoją estetyczne, dzwonowe w kształcie,  cztery pojemniki. Wiadomo co i  do którego pojemnika wyrzucamy…

A my? A my „ciepiemy” nasze wory do kontenerów na  odpady zmieszane.

„Ciepie” pan inżynier, technik budowlany, nauczycielka (jedentrzy), urzędniczka pocztowa…

O likwidacji szkół gimnazjalnych słyszał każdy. Nie słyszałam pochwały pomysłu. Wszyscy wokół są przeciw i prezentują racjonalne argumenty.

Ostatnio rząd  w programie 500 plus zapowiada zmiany: pomocą finansową będą objęte dzieci pochodzące z małżeństw. Nie wiem, czy wystarczy ślub cywilny, czy musi być też ołtarzowo/cyckowy.

Myślę, że to nie jest głupi pomysł. Zgadnij dlaczego?

W moim mieście się sprząta. Sprząta firma W- jak potrafi i sprzątają dozorcy okolicznych wspólnot mieszkaniowych

Zrazu posprzątane, rychło naśmiecone. Wszędzie. Najbrzydziej rzecz się ma w obrębie przystanków komunikacji miejskiej. Niby jest zakaz palenia…

Palacz wprawdzie dymi nie pod wiatą, odejdzie parę kroków i kopci, mając okoliczny trawnik za popielniczkę. Na koniec niedopałek wgniata w ziemię, lub porzuca na chodnik.

Student siadł na ławce pod wiatą, wyjął telefon i opowiada o facetowo/laskowych wczorajszych wydarzeniach. Bez wulgaryzmów, dzięki.

Uczeń gryzie pestki słonecznika, łupki wypluwa wokół.

- Kto to posprząta?  – pytam

- Przyjdą tu tacy – odpowiada rezolutny nastolatek.

W H. jest brudnawo. Widzę, że schludnie prezentuje się rynek i okoliczne ulice,  im dalej – tym mniej schludnie.

W moim mieście ogłoszono konkurs na pomysły, które pomogą zwiększyć ilość pozyskiwanych odpadów przydatnych w procesie recyklingu.

Moje miasto zaludnia sto tysięcy luda, a w tym 26 tysięcy przekroczyło sześćdziesiąty rok  istnienia. Rocznie w H mieszkańcy pozbywają się 30 tysięcy ton wszelkiego śmiecia, z czego 80% wywalają jako odpady komunalne czyli zmieszane.

Trzeba nauczyć się nasze domowe odpady segregować i składować w pojemnikach do selektywnej zbiórki.

W styczniu w skrzynkach pocztowych znajdziemy kalendarze wydane przez firmę PTS ALBĘ, która  zajmuje się  gospodarką naszymi odpadami. W atrakcyjnej formie graficznej wszystko o odpadach: co, gdzie, kiedy i jak.

 Mieszkańcy H. chętnie podróżują. Za zachodnią granicą mają krewnych, przyjaciół. Łączy nas teraz UE, podróże są łatwe, przyjemne i poznawczo pouczające.

 Po powrocie, między łykami  kawy z kondensowanym mlekiem, pytam o zachodnie, śmieciowe obyczaje, rozwiązania.

Słyszę :

- Oni  od dawna  segregują. To czysty naród, tam jest pięknie. Kolorowe domy, zieleń bardziej zielona, lasy lesiste bez wyłysień.Tam widać dbałość…

Mamy za sobą  – Marta i ja  – trudny hałas sylwestrowej nocy. Wczesny ranek – szelki na grzbiecik, biegiem – drzwi, winda, drzwi. Okoliczne trawniki usłane wielokolorowym śmieciem, pozostałością po noworocznych fajerwerkach. Na śródosiedlowym parkingu opakowanie po napoju, obok kałuża wymiocin. Kontenery na odpady zmieszane prawie pełne. Kto taką bzdurą  jak jakieś segregowanie zajmuje się  w sylwestrowo/noworoczny czas. Na chodniku rozniesiona na butowych podeszwach psia kupa. Na krzaku uśpionej forsycji ktoś zawiesił spory, foliowy worek. Nie ktoś, to wiatr.