W słowie „wizerunek” mieszczą się cechy osoby, osób. W rozszerzeniu znaczenia  opisuje się też przedmioty, marki, dzieła, instytucje.

Niedawno zetknęłam się z prezentowaniem wizerunku osób za pomocą urządzeń nagrywających. Utrwalono obraz osoby i  jej głos.

Filmowa etiuda  o starej kobiecie.

Stara kobieta, w tle stare wnętrze. Płaska, płytka narracja bez uczuć. Potrzebny pojedynczy promień słońca przez zakurzone szyby. Stara kobieta zostawiona  sama sobie. Bez miłości.

„Prawda czasu, prawda ekranu” Ejże…

Facet  – nosiciel sprzętu może wykreować ten sam wątek na co najmniej trzy sposoby:

  • stara baba źle ubrana, jazda na żółte, starczo poplamione dłonie. Mówi  matowym głosem, życie dobre/złe. Książkę jej wydali, kurwa, a recenzje średnie…
  • uśmiech, na biurku świeże kwiaty. Biała, cudnie wyprasowana bluzka.W tle powiększona fotografia młodego, wybitnie urodziwego mężczyzny. Połowa książki pisana w podróży. Opis przygody, opis przyrody. Baba opowiada, a facet z kamerą rysuje uczucia, emocje  baby.
  • obraz autorski operatora we współpracy z reżyserem. Opowieść o starej babie. Głos bohaterki opowiadania z motywem muzycznym, który cichnie i powraca. W filmowym opisie zachwyt nad dziełem życia, dziełem, które jest w zamyśle…

 Jerzy Pilch ostatnio udzielił kilku wywiadów. W jednym z nich, w swobodnej narracji o planowanych wydarzeniach okołotowarzyskich przytoczył wiersz Czesława Miłosza, wiersz – erotyk. Uważam, że piękny, prawdziwy, ostry w obrazie. Miłosz, pisząc ten wiersz miał  84 lata.