Wanda

Piszę co myślę

Wpisy z tagiem: śmieci

W moim mieście się sprząta. Sprząta firma W- jak potrafi i sprzątają dozorcy okolicznych wspólnot mieszkaniowych

Zrazu posprzątane, rychło naśmiecone. Wszędzie. Najbrzydziej rzecz się ma w obrębie przystanków komunikacji miejskiej. Niby jest zakaz palenia…

Palacz wprawdzie dymi nie pod wiatą, odejdzie parę kroków i kopci, mając okoliczny trawnik za popielniczkę. Na koniec niedopałek wgniata w ziemię, lub porzuca na chodnik.

Student siadł na ławce pod wiatą, wyjął telefon i opowiada o facetowo/laskowych wczorajszych wydarzeniach. Bez wulgaryzmów, dzięki.

Uczeń gryzie pestki słonecznika, łupki wypluwa wokół.

- Kto to posprząta?  – pytam

- Przyjdą tu tacy – odpowiada rezolutny nastolatek.

W H. jest brudnawo. Widzę, że schludnie prezentuje się rynek i okoliczne ulice,  im dalej – tym mniej schludnie.

Dwa dni temu spadł śnieg. Dziś w nocy padał obficie. Nic nie słyszałam. Spałam przywalona łapą Marty. O świcie, jak zwykle szelki na marciny grzbiet – drzwi-winda-drzwi i dopadamy trawniczek. Śnieg po kostki, Marta miejscami  zapada się po brzuszek. Węszy, próbuje dotrzeć  do trawnikowych informacji, a tu nowa rzeczywistość, dookoła biało, czysto.

ALBA to nazwa przedsiębiorstwa, które w H. zajmuje się pozyskiwaniem i zagospodarowaniem odpadów.

Wczoraj dowiedziałam się, że w naszym brudnym mieście mieszkańcy rocznie produkują 30 000 ton odpadów. Większość – 80 % wyrzucają jako odpady zmieszane. Segregują niewiele,  a od 2013 r0ku mają możliwość wyrzucać je  do łatwo dostępnych, wyraźnie oznaczonych  pojemników.

Selektywnie zebrany odpad jest cennym surowcem w procesie recyklingu. Powstają nowe, wartościowe przedmioty codziennego użytku.

Polak nie segreguje, wywala całość, lub segreguje, ale niechlujnie tak, że odpad wprawdzie wrzucony do pojemnika selektywnej zbiórki nie może byś w recyklingu w pełni wykorzystany. Odpady komunalne/zmieszane nie są wartościowym surowcem.

Tu ludzie uważają, że edukacja nie jest im potrzebna. Żadna edukacja.

 - Ja, ja, godom ci….

 - Jo tyż to wim. Nie segreguja, gupota to jest…

Śnieg stopniał. Obnażyła się nadbutwiała, zaśmiecona trawa. Marta węszy, szuka informacji  wprost z ceweczki  przystojniaka z trzeciego piętra. Oprócz  Maksia mieszkają tam trzej kulturalni: dzieńdobrymiłegodniatakietam. Jeżeli wychodzą z  Maksiem – żadnych powitań, odwrócone tyłem, szerokie, macho plecy. Dlaczego tak?

Oni nie sprzątają maksiowych kup.

Młoda, wykształcona pracuje w instytucji, która w nazwie ma kulturę. Dostatnio odziana, w domu dwa auta, matka milczącej, eterycznej dziewczynki. W drodze na parking wrzuca do zmieszanych  pokaźny wór różności.

Pojemniki do segregowanych stoją  nieopodal…

Jeżeli nie weźmiemy się do segregowania naszych domowych odpadów, Polska zostanie uznana za kraj w którym nie chroni się naturalnego środowiska. Ochrona przyrody jest jedną z kardynalnych zasad UE.

 

Rzeczywistość, która mnie  otacza nie zasługuje na  użycie przymiotnika „dobra”. Sporo jest do poprawy. Warto zaplanować działania. Najpierw to, a później tamto. Zagrzewa mnie myśl:  NIE ODPUSZCZAM. Przykłady :  wszechobecne psie kupy. Sprzątam  kupy Całki /mała suczka/. Przynoszę z urzędu gminy woreczki i rozdaję. Naprzykrzam się strażnikom miejskim w tej  / i podobnych/ sprawie.

Na przystanku autobusowym chlew. Przepełniony śmietnik. Wszędzie  niedopałki papierosów,  butelki po piwie …   Urząd gminy śpi.  Nieopodal sklep  sieci  „Żabka”. Rozbite butelki po piwie.  Treść pokarmowa rozniesiona na butach porannych przechodniów. Kontenery pełne śmieci.  Służby komunalne  urzędu gminy  śpią w biały dzień.   Spacer ulicami mojego miasta nie jest przyjemny.  W nocy niebezpieczny.  Nie zgadzam się na ten stan.  To jest moje miejsce na ziemi. Nie mam innego.

Rozmawiam z urzędnikami, funkcjonariuszami obu służb i  widzę  BRAK WOLI CZYNU.  Na argument  o chlewie w mieście opowiadają o brakach w zatrudnieniu i  niedostatku pieniędzy. Mieszkańcy na ogół nie naprzykrzają  się urzędnikom . Chyba to nasz błąd.  Błąd powszechny.   Urasta do tzw. grzechu przez zaniechanie.  Jak innych zachęcić do niezgody na wszechobecny w mieście chlew ?  Jeżeli masz pomysł to proszę o komentarz